FC Barcelona

Barcelona mocno promuje Vitora Roque – ale to, czego on naprawdę potrzebuje, to czas

Zawsze jest tłum fanów przy wejściu na teren ośrodka treningowego Barcelony, którzy cierpliwie czekają na szansę zobaczenia gwiazd drużyny w drodze na trening.

Kibice zajmują strategiczne punkty wzdłuż drogi dojazdowej prowadzącej do i z parkingu Ciutat Esportiva Joan Gamper, mając nadzieję na zdobycie autografu lub selfie ze swoimi idolami.

W piątek tłum był większy niż zwykle – znak, że wokół nowego nabytku, Vitora Roque, który tego ranka miał zostać oficjalnie zaprezentowany mediom, wytworzyło się duże zainteresowanie.

18-letni Brazylijczyk, który właśnie przybył w ramach umowy zawartej w zeszłym lecie za 30 milionów euro (25,8 miliona funtów; 32,8 miliona dolarów według aktualnych kursów wymiany), plus tyle samo w potencjalnych dodatkach, już zadebiutował w klubie, wchodząc z ławki rezerwowych w poprzednim meczu La Liga przeciwko Las Palmas. Młody napastnik nie miał zbyt wiele czasu na sen.

Lata temu prezentacje zawodników odbywały się na Camp Nou przed fanami, ale ta tradycja zanikła w ostatnich czasach. Nawet przed pandemią COVID-19 czy pracami renowacyjnymi na stadionie Barcy, które rozpoczęły się na dobre w lipcu, nowe nabytki były przedstawiane mediom za zamkniętymi drzwiami obok boiska Tito Vilanova w kompleksie treningowym klubu.

Jednak nic nie było skromnego w kampanii marketingowej klubu wokół Roque. Dzień przed jego przyjazdem do Barcelony, klub opublikował wideo z CGI tygrysem przechadzającym się po boisku na Estadi Olimpic Lluis Companys, ich tymczasowej siedzibie. Przydomek Roque’a – tigrinho („mały tygrys” po portugalsku) – mógł być nawet używany jako kod rabatowy na tańsze bilety na mecze w ciągu najbliższego miesiąca.

W mediach społecznościowych pojawiły się posty śledzące Roque’a podczas zwiedzania muzeum Barcy, odwiedzania zabytków miasta i drukowania własnej koszulki w sklepie klubowym. To wszystko razem stworzyło skoordynowane wezwanie do działania – było głośniej i bardziej wyrafinowane niż cokolwiek, co widzieliśmy przy innych niedawnych transferach, nawet przy Robert Lewandowski.
To wszystko przyczyniło się do powstania nierealistycznych oczekiwań wokół Roque; młodego, jeszcze niesprawdzonego talentu, któremu z pewnością przydałoby się sporo czasu na dostosowanie się do szczególnych wymagań gry w Europie i w Barcelonie.

Jest kilka powodów, dla których szum wokół niego się nasilił, poza potrzebą sprzedaży biletów i koszulek.
Prawdą jest, że wielu kibiców Barcelony wciąż emocjonalnie zmaga się z odejściem Lionela Messiego. Gdy przybył Lewandowski, panowało przekonanie, że to on będzie postacią wiodącą, gwiazdą wokół której skupią się emocje fanów i marzenia o sukcesie.

Polski napastnik przybył w lipcu 2022 roku i był najlepszym strzelcem La Liga w zeszłym sezonie, kiedy drużyna Xaviego została mistrzem po raz pierwszy od czterech lat. 35-letni zawodnik prowadzi w Barcelonie z ośmioma golami w tym sezonie, ale ostatnie występy były rozczarowujące. Był nieregularny pod względem kontroli piłki w meczach i nie pomagał w pressingu drużyny.

o wszystko wywołało niepokój w drużynie i było dużą częścią powodu, dla którego transfer Roque’a został przyspieszony tej zimy – wcześniejszy plan zakładał jego dołączenie do drużyny tego lata. Wielu fanów, z którymi rozmawiał The Athletic w piątek, widziało jego przyjazd jako rodzaj katalizatora, który mógłby pomóc przekształcić dotychczas rozczarowujący sezon drużyny. Pomimo braku doświadczenia Roque’a i faktu, że niektórzy widzieli go tylko w klipach online, ci fani wydawali się przekonani przez ton reklamy Barcy.

„Mamy nadzieję, że z Vitor Roque’em będziemy mieli szczęście, jakie Real Madryt miał z Viniciusem Juniorem,” powiedział jeden 19-letni kibic przed Ciutat Esportiva.

„To taki typ zawodnika, którego potrzebowaliśmy, aby dać odpocząć Lewandowskiemu. Plus, pomoże mu wrócić do formy. Obecnie Lewandowski już wrócił z przerwy świątecznej dzień wcześniej niż reszta drużyny, bo wie, że musi dać z siebie więcej, inaczej Vitor Roque go wyprzedzi.”
Inny młodszy fan, który słuchał, dołączył do rozmowy.

„Myślę, że musi wzbudzać entuzjazm,” powiedział. „Nie wiem, jak gra, ale z tego, co widziałem w skrótach, wygląda dobrze.”

Dwóch innych młodych mężczyzn stojących obok skinęło głową w zgodzie. „Jesteśmy podekscytowani, bo tego potrzebujemy,” powiedział jeden z nich.

Rozmawiając z niektórymi starszymi kibicami, jest to pogląd powszechnie przyjęty przez fanów, którzy są dość znani ze swojej skłonności do pesymizmu, co musi być czymś dobrym.

„Nie wiemy, jak to się skończy,” powiedział jeden z fanów. „Normalną rzeczą dla mnie jest nie oczekiwać absolutnie niczego od takiego transferu.

„Grał tylko w Brazylii, nie ma doświadczenia w Europie ani na poważnym poziomie rywalizacji. Wygląda na to, że zostanie wypożyczony na koniec sezonu, a za trzy lata wyślemy go z powrotem do Athletico Paranaense lub Flamengo.”

Wszyscy związani z Barceloną mają nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale było już wiele podobnych transferów w przeszłości. Najważniejsze jest dać Roque’owi czas, którego potrzebuje, ale już teraz wydaje się, że ze względu na szczególne okoliczności panujące w drużynie, czasu może nie być tyle, ile powinno. Znowu przychodzi na myśl porównanie z Viniciusem Juniorem. 23-letni brazylijski napastnik Realu Madryt wcale nie odniósł natychmiastowego sukcesu.

Po tym, jak kilku młodych talentów ucierpiało na skutek kontuzji, jednym z priorytetów drużyny powinno być ochrona tych, którzy się przebijają, takich jak 16-letni Lamine Yamal.

Zobaczymy także, co oznacza transfer Roque’a dla rozwoju takich zawodników jak 18-letni napastnik Marc Guiu, który wyróżnił się bramkami przeciwko Athletic Bilbao i Royal Antwerp.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *